Ten wyjazd był wycieczką i swego rodzaju sprawdzianem jazdy w terenie górskim, gdyż na trasie przejazdu jest kilka wzniesień odczuwalnych nawet przy jeździe samochodem. Aby pokonać samochodem ciężarowym niektóre odcinki drogi trzeba trochę „mieszać w skrzyni biegów”, gdyż jest sporo zakrętów i podjazdów. Pierwsze wzniesienie jest we wsi Domanów za Bolkowem.
Do Kamiennej Góry droga jest Ok, ale wymaga wzmożonej uwagi na znaczny ruch samochodów osobowych i ciężarowych to krajowa „5″. Przez Kamienną Górę przejechałem jedynie na chwilę zatrzymując się przy nowo otwartym kompleksie Arado, aby uzyskać informacje nt. otwarcia i możliwości zwiedzania. Droga i przejazd do wsi Szarocin pomimo, że droga łagodnie jest pod górkę to bardziej przeszkadzał wiatr wiejący w przeciwnym kierunku do jazdy niż pokonywanie wzniesienia. W czasie jazdy warto wypatrywać ciekawostek w krajobrazie, jak pięknie żółte łąki od kwitnących mniszków, czy motocykl na dachu budynku itp. Droga prowadzi w malowniczym terenie górskim więc jest co podziwiać. Przemieszczanie się rowerem jako wolniejszy środek lokomocji niż samochód, ma wielki walor w turystyce, że pozwala więcej szczegółów wypatrzeć w krajobrazie.
Wieś Ogorzelec tu zaczyna się wjazd na Przełęcz Kowarską, który mi zajął niespełna pół godziny. Ukrytą ciekawostką tego miejsca jest ponad kilometrowy tunel kolejowy pod Przełęczą nieczynnej obecnie kolei, a dotrzeć do niego można Drogą Głodu . Dalej z Przełęczy pojechałem szlakiem turystycznym i drogą zwanych Drogą Głodu do Kowar Podgórze. Następnie po około kilometrze „kręcenia” pod górę dojechałem do miejsca Sztolnie Kowarskie,. Wnętrza sztolni miałem okazję zwiedzić kilka lat temu wracając z jednej z wędrówek po Karkonoszach, więc tym razem zwiedzanie darowałem sobie, ale co mnie zaskoczyło to wybudowany tutaj dość okazały kompleks hotelowo – wypoczynkowy.
Dalej to już zjazd do Centrum Kowar po drodze odwiedziłem wzgórze z kaplicą skąd rozciąga się widok na miasto Kowary. Ze wzgórza do Centrum miasta przejechałem ścieżka na przełaj wśród kolorowych o tej porze łąk. Po krótkim odpoczynku w centrum miejskiego deptaku pojechałem dalej. Postanowiłem odwiedzić okolicę szpitali kowarskich na Wysokiej Łące. Faktycznie Wojewódzkie Centrum Szpitalne Kotliny Jeleniogórskiej budynki na zewnątrz, jak również okalający park, a w nim drzewa, krzewy , kwiaty i okolica sprawia bardzo pozytywne wrażenia.
Wyjazd z Kowar i znowu „wdrapywanie się” pod górę na Przełęcz pod Średnicą, „łapanie oddechu” przy zjeździe przez Gruszków podjazd do Karpnik i zjazd do Trzcińska. Wsie urokliwie usytuowane miedzy górami na obrzeżach Kotliny Jeleniogórskiej godne odwiedzenia, chociażby na ciekawe zbudowania w malowniczym krajobrazie. Dalej przejechałem wielokrotnie odwiedzane Janowice Wkl. i „zaliczając” kolejną górę pod Miedziankę, dawną osadę górniczą znaną w wydobywania tu rudy uranu. Następnie przez miejscowości Marciszów, Świdnik St. Rochowice do Bolkowa.
Odbyta wycieczka to przejechane około 84 km w niespełna 8 godzin
