Blog Zdzisława Petkowicz opowiadjący o wędrówkach pieszych, rowerowych po zakątkach Dolnego Śląska i nie tylko…
RSS
10 maj

do Kowar przez Przełęcz Kowarską

Autor: admin kategoria: Turystyka rowerem 0 komentarzy

Ten wyjazd był wycieczką i swego rodzaju sprawdzianem jazdy w terenie górskim, gdyż na trasie przejazdu jest kilka wzniesień odczuwalnych nawet przy jeździe samochodem. Aby pokonać  samochodem ciężarowym niektóre odcinki drogi trzeba trochę „mieszać w skrzyni biegów”, gdyż jest sporo zakrętów i podjazdów. Pierwsze  wzniesienie jest we wsi Domanów za Bolkowem.

Do Kamiennej Góry droga jest Ok, ale wymaga wzmożonej uwagi na znaczny ruch samochodów osobowych i ciężarowych to krajowa „5″. Przez Kamienną Górę przejechałem jedynie na chwilę zatrzymując się przy nowo otwartym kompleksie Arado, aby uzyskać informacje nt. otwarcia i możliwości zwiedzania.   Droga i przejazd do wsi Szarocin pomimo, że droga łagodnie jest pod górkę to bardziej przeszkadzał wiatr wiejący w przeciwnym kierunku do jazdy niż pokonywanie wzniesienia. W czasie jazdy warto wypatrywać  ciekawostek w krajobrazie, jak pięknie żółte łąki od kwitnących mniszków, czy motocykl na dachu budynku itp. Droga prowadzi w malowniczym terenie górskim więc jest co podziwiać. Przemieszczanie się rowerem jako wolniejszy środek lokomocji niż samochód,  ma wielki walor w turystyce, że pozwala więcej  szczegółów wypatrzeć w krajobrazie.

Wieś Ogorzelec tu zaczyna się wjazd na Przełęcz Kowarską, który mi zajął niespełna pół godziny.  Ukrytą ciekawostką tego miejsca jest ponad kilometrowy tunel kolejowy pod Przełęczą nieczynnej obecnie kolei, a dotrzeć do niego można Drogą Głodu . Dalej z Przełęczy pojechałem szlakiem turystycznym i drogą zwanych Drogą Głodu do Kowar Podgórze.  Następnie po około kilometrze  „kręcenia” pod górę dojechałem do miejsca  Sztolnie Kowarskie,.  Wnętrza sztolni miałem okazję zwiedzić  kilka lat temu wracając z jednej z wędrówek po Karkonoszach, więc tym razem zwiedzanie darowałem sobie, ale co mnie zaskoczyło to wybudowany tutaj dość okazały kompleks hotelowo – wypoczynkowy.

Dalej to już zjazd do Centrum Kowar po drodze odwiedziłem  wzgórze z kaplicą skąd rozciąga się widok  na miasto Kowary.  Ze wzgórza  do Centrum miasta przejechałem ścieżka na przełaj wśród kolorowych o tej porze  łąk.   Po krótkim odpoczynku w centrum  miejskiego deptaku pojechałem dalej. Postanowiłem odwiedzić okolicę szpitali kowarskich na Wysokiej Łące. Faktycznie  Wojewódzkie Centrum Szpitalne Kotliny Jeleniogórskiej budynki na zewnątrz, jak również okalający park, a w nim drzewa, krzewy , kwiaty  i okolica sprawia bardzo pozytywne wrażenia.

Wyjazd z Kowar i znowu „wdrapywanie się” pod górę na Przełęcz pod Średnicą, „łapanie oddechu” przy zjeździe przez Gruszków podjazd do Karpnik i zjazd do Trzcińska. Wsie urokliwie usytuowane miedzy górami na obrzeżach Kotliny Jeleniogórskiej godne odwiedzenia, chociażby na  ciekawe zbudowania w malowniczym krajobrazie. Dalej przejechałem wielokrotnie odwiedzane  Janowice Wkl. i „zaliczając” kolejną górę pod Miedziankę, dawną osadę górniczą znaną w wydobywania tu rudy uranu. Następnie przez miejscowości Marciszów, Świdnik St. Rochowice do Bolkowa.

Odbyta wycieczka to przejechane około  84 km  w niespełna 8 godzin

27 kwi

na Nosal i do wsi Sierockie

Autor: admin kategoria: Turystyka piesza 0 komentarzy

Kolejny dzień i kolejna wycieczka. Dzisiaj  wejście na Nosal to jeden ze szczytów w okolicy Zakopanego i znane ze sportów zimowych, bo Krokiew to skocznie, a Nosal to zjazdy i slalomy na nartach. Na Nosal można dojść od Kuźnic lub od Jaszczurówki. Wybrałem trasę drugą. Trasa z Jaszczurówki wiedzie początkowo leśna drogą dość mocno rozjeżdżoną i błotnistą z powodu wyrębu i wywózki drewna, ale łagodna  w podejściu do Nosala. Po około dwu godzinach marszu Nosal zdobyty. Ze szczytu oczy radują piękne widoki na Tatry Wysokie,  Giewont, Zakopane z Gubałówką i okolicę. Tu wypadało by pozostać na dłuższą chwilę by podziwiać panoramę tym bardziej że pogoda piękna, słoneczna, widoczność daleka co pozwala  nasycić oczy pięknem gór. Po około półgodzinnym pobycie  może i dłużej powrót do Zakopanego, gdyż jeszcze na dzisiaj zaplanowałem odwiedzić zaprzyjaźnione mi rodziny we wsi Sierockie oddalonej od Zakopca o około 15 km. Wiec w drogę na dół. Szlak i ścieżka z tej strony Nosala znacznie gorsza, gdyż prowadzi po kamieniach, schodach z belek itp. umożliwiające wędrówkę turystom w tym dość trudnym terenie, bo ścieżka prowadzi stromo w dół. Po kilkudziesięciu minutach marszu idąc przez Koziniec koło podobno najstarszej chaty w Zakopanego i skoczni pod Krokwią,  jestem ponownie w mieście.

Przebyta trasa około 15 km

wieś Sierockie